Brzmi to trochę jak z filmów o Bondzie, gdzie słynny agent 007 dostawał do dyspozycji przeróżne gadżety, które potrafiły robić wiele przedziwnych rzeczy. Billboard, o którym chcę wspomnieć, z pozoru wygląda dość zwyczajnie, ale po zobaczeniu go na żywo, dochodzimy do wniosku, że mamy tu do czynienia z niezłym gadżetem, tylko o trochę większych rozmiarach niż te, które dostawał do dyspozycji brytyjski agent.  To co również go wyróżnia, to fakt że jest publicznie dostępny, gdyż stoi na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań świata, na Londyńskim Piccadilly Circus.

Co jest więc w tym billboardzie takiego niezwykłego? Otóż stojąca za nim technologia pozwala wykryć przelatujące nad nim samoloty ( tak się składa, że billboard jest w linii do ścieżki wznoszenia samolotów wylatujących z lotniska Heathrow) brytyjskiego przewoźnika – British Airways i wyświetlić na ekranie reklamę uwzględniającą dane o samolocie w czasie rzeczywistym, między innymi numer lotu, cel podróży. To co jednak najlepiej oddaje zaawansowanie techniczne tego billboarda, to fakt, że przed wyświetleniem reklamy sprawdzana jest wysokość chmur, tak by mieć gwarancję, że samolot jest w zasięgu osób oglądających billboard. Na filmiku tego nie zobaczycie, ale uwierzcie mi, że tak to właśnie działa.

Moim zdaniem chyba jeden z ciekawszych pomysłów na realizację kampanii billboardowej ostatnich czasów. Nie wspominając o IBM i ich wizji mądrzejszych miast. Prosta idea, prosty przekaz i prosta forma reklamy, jaką jest billboard, jednak dzięki zastosowaniu techniki i wyborze odpowiedniego miejsca, reklama jest szalenie efektowna i myślę, że również efektywna.

Co jeszcze jest dość interesujące, w reklamie występuje dziecko w roli głównej. Pamiętacie reklamę wody Evian, która jest jedną z najpopularniejszych reklam na YouTube w 2013 roku? Tam również dzieci były esencją całego filmiku. Najwyraźniej dzieci są dobrze odbierane przez konsumentów.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany