Były żołnierz piechoty morskiej czuł, że obowiązek wzywa i interweniował na widok znęcania się nad nastoletnim chłopakiem. Jego działanie doprowadziło do tego, że został ciężko pobity przez trzech oprawców i ostatecznie wylądował w szpitalu z opuchniętą twarzą, wstrząśnieniem mózgu oraz połamanymi kościami.

Trzech mężczyzn bije człowieka, który stanął w obronie dziecka

Ujęcie z bójki – trzech na jednego.

43-letni Wen Jones zobaczył 14-letniego chłopca i jego ojca, jak byli nękani przez trzech dobrze zbudowanych dwudziestoparolatków.

Nie potrafiłem bezczynnie stać i przyglądać się jak starszy mężczyzna i dzieciak dostają po głowie.

Wen Jones zaraz po pobiciu

Samarytanin po pobiciu wylądował w karetce a następnie w szpitalu

Pobicie miało miejsce w maju i Jones zdołał już w pełni dojść do zdrowia. Trzech podejrzanych, Tyler Dylan Carswell, Eric Michael Deiter oraz Cody Moore Roon, dopiero zostało schwytanych i według ABC News oskarżanych o liczne przestępstwa. Ze względu na obrażenia jakich doznał Jones, które wymagały operacji, zarzutów będzie na pewno więcej.

trzech podejrzanych za znęcanie się nad dzieckiem i pobicie żołnierza

Podejrzani za pobicie i znęcanie się

55-letni Leroy Wright jest niezmiernie wdzięczny, że obcy człowiek potrafił zainterweniować i pomóc mu oraz jego czternastoletniemu synowi.

Mam wrażenie, że ten człowiek dosłownie ryzykował swoim życiem, podczas gdy inni tylko patrzyli i nagrywali filmy komórkami … Jestem bardzo wdzięczny i pełen uznania, że spośród tylu ludzi, którzy byli tamtego dnia na plaży, on potrafił wkroczyć naprzeciw tym trzem gościom.

Mimo obrażeń, dobry samarytanin nie żałuje tego co zrobił i prawdopodobnie uczyniłby tak jeszcze raz.

Nie cieszę się, że byłem ciężko ranny, ale w tym samym momencie zadaje sobie pytanie, czy zrobiłbym to jeszcze raz? To była słuszna sprawa, więc prawdopodobnie postąpiłbym podobnie.

skutki pobicia Wen Jones przed i po

Wan Jones

Dość niepokojące jest to, że wiele ludzi będąc świadkami znęcania się nad słabszymi, robi tak niewiele, żeby temu zapobiec. O ile Wen Jones postąpił słusznie, to godnym do naśladowania wzorem raczej nie będzie, bo kto chciałby zostać pobitym do nieprzytomności i skończyć w szpitalu. Gdyby na dwudziestu gapiów, pięciu zareagowało pewnie skończyłoby się na ostrych słowach. Ale jak wkracza tylko jedna osoba, a reszta co najwyżej nagrywa „akcje”, to pozytywnego finału nie można się spodziewać. No może poza tym, że po czterech miesiącach schwytano sprawców.

Zostaw odpowiedź