Tytuł artykułu może wydawać się na pierwszy rzut oka dość dziwny, ale jest on mocno związany z akcją marketingową jaką przeprowadził Heineken. Oryginalna nazwa tego przedsięwzięcia nosi nazwę: Departure Roulette, czyli w wolnym tłumaczeniu ruletka odlotów, co brzmi po polsku chyba jeszcze bardziej figlarnie. Wracając do samej akcji, o co w niej chodziło i jaki był jej cel? Starając ująć się to w jednym pytaniu, czy masz odwagę zawinąć swoje manatki i z miejsca gdzie stoisz, polecieć pierwszym lotem w nieznane?

Oczywiście znaleźli się śmiałkowie i mam wrażenie, że tego nie pożałowali. Obejrzyjcie sami.

 

Jak by tego było mała, twórcy tego genialnego pomysłu zrobili ciekawą kontynuację. Pojechali  do domów, biur osób, które na Tweeterze skomentowały tą akcję, deklarując przy tym, że sami z chęcią by w tym uczestniczyli. Heineken wyszedł im naprzeciw i całą akcję marketingową przeniósł w teren, sprawdzając tym samym, czy za słowami, idą też czyny.

Nie wiem czy sam bym się zdecydował, ale ten dreszczyk emocji przed podjęciem decyzji chciałbym poczuć. Ludzie z Heinekena, przyjeżdżajcie do Polski!

[pullquote]Przy okazji, czy zwróciliście uwagę na nowy styl rozmawiania przez telefon?[/pullquote]