Nie wiele jest osób, którym podobają się fałdziki oraz nadmierna ilość tłuszczu na brzuchu. Nie będzie niczym twórczym, jak powiem, że główny wpływ na taki stan rzeczy ma nasz styl życia, dlatego też jest to przypadłość, która coraz częściej dotyka nie tylko osoby 40+ ale i młodsze. Mało ludzi jednak zdaję sobie sprawę, że tłuszcz odkładający się na brzuchu jest jednym z najgroźniejszych i poza kwestią estetyczną może być sygnałem poważnych chorób w twoim organizmie.

Skąd w ogóle tłuszcz się bierze na brzuchu? O dziwo wszystko zaczyna się w naszych głowach, gdyż to stres i zdenerwowanie powodują wzrost poziomu kortyzolu, który podczas wydzielania się w organizmie powoduje przerwanie pewnych tkanek, które z kolei odpowiadają za spalanie kalorii i są pewnego rodzaju zaporą dla przetrzymywanego w okolicy brzucha tłuszczu. Gdy dochodzi do ich przerywania, wiemy czym to się kończy. A zatem, żeby nie wywoływać wilka z lasu należy żyć w spokoju i harmonii. Wiem jak trudne może to być dlatego poniżej podam jeszcze kilka fajnych i prostych wskazówek o których warto pamiętać.

Pierwszą z nich jest SEN. Z pozoru banalna rzecz, ale szalenie ważna. Otóż brak snu wywołuje zmęczenie. Reakcją organizmu na to jest produkcja pewnych enzymów, która sprawiają, że masz silniejszy popęd na cukier oraz inne potrawy wypchane tłuszczem (np. Fast food). Dodatkowo godziny przesiedziane przed komputerem zamiast w łóżku mogą zmienić produkcję twoich hormonów, co wpływa na poziom wspomnianego wcześniej kortyzolu, co kończy się …… wiemy czym. Pamiętaj zatem – WYŚPIJ się!

Kolejną rzeczą o której należy pamiętać jest CUKIER. To on jest twoim największym wrogiem, dlatego tak ważną kwestią jest zdrowe odżywianie się. Zastępujcie cukry i kalorie proteinami. Jedzmy warzywa i pełnoziarniste produkty. Świetnym sposobem jest dodawanie szczypty cynamonu do porannej kawy albo owsianki. Cynamon reguluje poziom cukru oraz spowalnia tempo, w jakim jedzenie opuszcza żołądek, tym samym sprawia, że dłużej czujemy się najedzeni.

Teraz coś, co wydać się może co najmniej dziwnym sposobem, czyli JEDZENIE TŁUSZCZU. Nie jest to bynajmniej pomyłka. Tłuszcz spala tłuszcz, to cukier jest tym który tłuszcz wytwarza. Dlatego wzbogacajcie swoje posiłki o ryby, awokado, orzechy, które są pełne kwasów OMEGA 3, które dostarczają organizmowi niezbędnych witamin i składników i sprawiają, że jesteśmy najedzeni.

Wspomniałem już jak ważne jest, by dostarczyć swojemu ciału witamin. Ku mojemu zdziwieniu tą, która może wspomóc nas w odchudzaniu jest ta najpopularniejsza, gdy przychodzi czas przeziębień. Mowa tu oczywiście o WITAMINIE C, którą warto brać podczas sytuacji stresowych gdyż reguluje poziom kortyzolu. To co jednak czyni witaminę C zabójcą tłuszczu jest fakt, że pomaga ona wytwarzać karnitynę, która pozwala organizmowi przetwarzać tłuszcza na energię. Warto również pamiętać, że to nie pomarańcza ma w sobie najwięcej witaminy C, lecz kapusta włoska, papryka i kiwi.

Mam nadzieję, że powyższy artykuł przybliżył Wam schemat działania naszego organizmu, poszerzył horyzonty, uświadomił i jednocześnie pokazał, że najprostsze rzeczy mogą przynieść najlepsze efekty.

Zostaw odpowiedź